Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

15 lipca 2014

Wakacje z dziećmi



Jak zachęcić dzieci do wspólnego zwiedzania, do wspólnych przechadzek? Rzecz niełatwa! Najchętniej cały dzień spędziłyby na plaży i  nie wychodząc z morza. Ale my dorośli chcemy coś więcej, coś zobaczyć, gdzieś się ruszyć. Najlepszym argumentem są przygody! I nam się udawało:) Podczas wypadu do wioski o szumnej nazwie KUNA spotkała nas śmieszna przygoda z psem. Ledwo wysiedliśmy z samochodu już mieliśmy towarzystwo. Oczywiście najpierw uderzył do mnie! Uderzył dosłownie, bo grzmotnął mnie kilka razy ogonem po udzie i zaprosił do wspólnego zwiedzania;) Noga w nogę za nami i zaczyna się zachowywać coraz dziwniej... Patrzymy, a on podnosi każdy kamień z ziemi i do pyska! W pewnej chwili wypuścił je wszystkie (a było ich 6-7 sztuk) i z powrotem sprawnie ładuje pomiędzy zęby... Dzieci szybko go ochrzciły - Kajtkiem Kamieniożernym! Wracamy do "domu" i nagle na środku drogi "spieszy" żółw... No nie - istny Zwierzyniec! Stajemy więc na poboczu i pakujemy żółwia do środka z myślą, że trzeba go przenieść do jego środowiska naturalnego;). Transportujemy żółwia nad morze i Mila woduje go powoli, ale ten nie wykazuje zainteresowania  środowiskiem wodnym... No cóż, widocznie to lądowiec;) Nie minęło wiele czasu, a dzieci już się przywiązały do gadzinki. Nazwały go Stefan i zaczęły snuć plany, u kogo w pokoju zamieszka;) Okropna mama nie pozwoliła jednak zatrzymać żółwia... Był płacz i lament, ale na krótko na szczęście. Następny wypad znów został przywitany przez dzieci " Co znowu wycieczka"?! Ale argument, że może spotkamy jakiegoś zwierzaka, zadziałał!

P.S. Podczas naszych wypadów żaden zwierzak nie ucierpiał, a były wśród niech kozy, owce i osioł no i krabik...

7 lipca 2014

Zielona jest naprawdę bardzo zielona.

Lubię zmiany, jakie zachodzą w Zielonej Chatce pod naszą nieobecność. Wyjeżdżaliśmy, to kwitł jaśmin, a teraz wszędzie prym wiodą pelargonie. W tamtym roku były czerwone, ale jednak powróciłam do moich ulubionych łososiowych. Ganek zyskał letnią szatę i pełno tam kapeluszy słomkowych, które służą nie tylko na ozdobę. I wreszcie ogrów warzywny... Tutaj się dzieje! Z ogórków już była niejedna mizeria, a teraz czekam w niecierpliwością na pomidory. Za stodołą zawisł hamak i huśtawka, więc weekend był bardzo leniwy...

8 czerwca 2014

Na tą chwilę czeka się cały rok... no dwa lata;)

Do wyjazdu na urlop zostało jeszcze kilka dni, ale u nas pakowanie idzie pełną parą. Przed nami pracowity tydzień, więc nie będzie dużo czasu. Kierunek południowa Dalmacja z przystankiem na Węgrzech. Odwiedzimy półwysep Tihany. Mimi tak pięknie o nim napisała i zilustrowała TUTAJ, że musimy o niego zahaczyć. A na Chorwacji w planach mamy oczywiście półwysep Peljesac, ze Stonem na czele. Musimy spróbować tamtejszych ostryg, bo podobno najlepsze! Wiele już widzieliśmy 2 lata temu, więc uderzymy do Bośni i Hercegowiny do przepięknej miejscowości Trebinje. Mam nadzieje, że powódź jej nie dotknęła...
Na miejscu czekają już na nas nasi znajomi, dlatego wiemy, że jest piekiełko! Oj już przebieram nogami!

Do zobaczenia w lipcu zatem!
Nie zapomnijcie o mnie;)

15 lipca 2013

Roztoczańskie klimaty


 

Na Roztoczu byłam drugi raz i wiem, że nie ostatni! Uwielbiam ten krajobraz. Falujące pola, "gryka jak śnieg biała", piaszczyste drogi, ule ukryte wśród łąk, bocianie gniazda,  ukwiecone pobocza działają jak balsam na duszę. To kraina miodem płynąca. Najwięcej jest tego gryczanego, bo gryki tu pod dostatkiem. Mieliśmy okazję spróbować regionalnego pieroga gryczanego, zwanego reczczany, ogórków kiszonych z liśćmi dębu i pysznego smarowidła z dzika. Oj była uczta!
A do tego bardzo życzliwi są tu ludzie, którym los nie szczędził przykrych doświadczeń. W ich pamięci ciągle są żywe wspomnienia zbrodni wołyńskiej i nazywanie tych wydarzeń "czystkami etnicznymi" jest dla nich nie do przyjęcia! Jeśli będziecie się wybierać w te strony, koniecznie weźcie ze sobą rowery, bo ten sposób zwiedzania jest najciekawszy. Zapach z pól jest powalający, a liczne drewniane chatynki zachęcają co rusz do postoju.






9 lipca 2012

Kolory wakacji










 
Lubię wyszukiwać nietypowe kadry, często bardzo wąskie, często bez ładu i składu, bo urzekły kolorem, fakturą, albo oddawały klimat chwili. Nie lubię fotografować "widoczków", układanek (dwie, trzy, cztery... osoby mówiące "cheeeeeeessssse" ), choć wiem, że bez nich  wakacyjne wspomnienia byłyby niekompletne. Kiedyś znajoma przegląda nasz album ze zdjęciami i leci kartka po kartce z szybkością błyskawicy, Nooo, a gdzie wy jesteście? A z kim byliście? Gdzie ludzie? To wasi znajomi? (widząc uchwyconą na ulicy parę;)... 

Na pierwszym zdjęciu Mila wrzuca kartkę do skrzynki, bez znaczka;) O dziwo doszła! Pani na poczcie pewnie inna, niż ta nasza, bardziej sentymentalna, gdy zobaczyła dziecięce bazgroły i słoneczko w okularach i kwiatek rysowany pod dyktando brata : Masz narysować równiutko!

11 czerwca 2012

Tuż przed...

Za nami  już pół roku 2012 roku. Jak dla mnie, był to bardzo intensywny czas, dlatego z czystym sumieniem mogę napisać, że zasłużyłam na urlop! Czekają mnie 2 tygodnie w słonecznej Chorwacji i Czarnogórze.   Wyjeżdżamy już w piątek, a w czwartek zaliczamy jeszcze z przyjaciółmi koncert Beth Hart w Chorzowie. Panuje ogólne szaleństwo, ponieważ muszę ukończyć przed wyjazdem wszystkie zamówienia i nadrobić zaległości, Mila kończy przedszkole, a do zerówki idzie już do szkoły, a Wiktorek ma za sobą końcowy test drugoklasisty... Uff!
Pakuję się od tygodnia i dalej jestem w rozsypce. Ciągle okazuje się, że czegoś brak...

Moje Drogie jadę do Chorwacji i Czarnogóry po raz pierwszy, a pewnie nie jednej  z Was to miejsce nie jest obce. Proszę o  polecenie mi, co zobaczyć, co przywieź z tej słonecznej krainy. Co prawda mam już swoją listę, ale nie zaszkodzi ją poszerzyć o Wasze typy:) Przemieszczać będziemy się samochodem także będziemy mobilni. Liczę na Was:)





Jeszcze zapraszam Was Do Chabrowego Pola na pastelową odsłonę stołu kuchennego.
Buziaki:***

 PONADTO KILKA NOWOŚCI W DE SZOPIE.