Dzisiaj pokażę Wam, gdzie znikam na całe dnie. Zdjęcia bardzo robocze i poglądowe, robione szerokim kątem. Ciągnę dalej na wielu szczegółach pozostawionych po poprzednim właścicielu, ale w głowie kiełkują nowe pomysły na aranżacje wnętrza, aby nieco ujednolicić styl. Chociaż osoby, które mnie już co nieco znają, wiedzą że moje drugie imię to misz-masz stylowy! Myślę, że przyszły rok będzie pod hasłem "Cafe 5". Wolę na razie inwestować w towar, niż w ściany, bo klientelę mam stałą i lubiącą nowinki:)
Wiele do życzenia pozostawia lada i regały za nią. Tutaj będą zmiany na bank! I oświetlenie nad ladą, chociaż daje fajne światło, nie lubię go! I koszmarne płytki podłogowe pójdą pierwsze pod młotek! Kącik z dwoma stoliczkami też przejdzie metamorfozę. Ale wszystko małymi kroczkami. To moja największa dewiza!!! Trzeba badać rynek i nie przeinwestować!
O cukierniczych wyrobach będzie z pewnością osobny post, bo zasługują na to:)
KTO CHCE MNIE ODWIEDZIĆ, TO ZAPRASZAM DO BOCHNI. GALERIA MIEŚCI SIĘ BLISKO SZYBU SUTORIS. BĘDZIE MI BARDZO MIŁO!