Po pysznym kurczaku przyszła pora na podwieczorek. Dzisiaj PIECZONE JABŁKA. Zainspirowana tym przepisem postanowiłam zrobić własną wersję. Ścięłam około 1 centymetrową warstwę z jabłka, a następnie łyżeczką do grejpfruta wykroiłam ogryzek, a pozostałą część miąższu przełożyłam do rondelka. W ten sposób przygotowałam 6 jabłek. Do jabłkowej masy dodałam 1 łyżkę wody, 3 łyżeczki brązowego cukru i łyżeczkę cynamonu. Całość dusiłam na małym ogniu przez 15 minut, aż sok odparował, a jabłka zmiękły. Piekarnik włączyłam wcześniej na 180C i wzięłam się za robienie kruchego ciasta. Wystarczy 1/2 porcji, ale ja zrobiłam z całości i resztę zamroziłam, niech czeka na walentynkową tartę limonkową:).
Na kruche ciasto potrzebujemy:
* 125 g masła o temperaturze pokojowej
* 90 g cukru pudru
*1 duże jajko
*250 g mąki pszennej
*szczypta soli
* 125 g masła o temperaturze pokojowej
* 90 g cukru pudru
*1 duże jajko
*250 g mąki pszennej
*szczypta soli
Składniki zagnieść i włożyć kulkę ciasta na chwilę do lodówki. Rozwałkować na grubość 0, 5 cm i wykrawać kształt, aby wielkością przykrył jabłko. Środek wyciąć mniejszą foremką. Jest to konieczne, ponieważ jabłko puści sok i zacznie się wytwarzać para. Piec 20-30 minut w temp. 180C pod kontrolą. podawać lekko przestudzone z kleksem bitej śmietany.




































