20 lipca 2016

{Monochromatyczna łazienka}

Ja nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale nawet największy niedbaluch, musi w końcu zaglądnąć w najbardziej zakurzone kąty... Zatem omiatam pajęczyny i koty, wycieram kurze i wrzucam zdjęcia z łazienki. Już są znane z fb i IG, ale blog to inna bajka. Zapraszam!

P.S. Już niedługo historia pewnego starego domu... Zaglądajcie!

6 kwietnia 2016

{Projekt szafa}

Tydzień temu, otwarłam swoją maleńką białą szafę [patrz 1 zdj. w poście z 14 marca] i wkurzyłam się totalnie! Nie dość, że ma niestandardową głębokość i wszystkie marynarki mają wyświecone ramiona od ocierania o drzwi, to jeszcze zamykanie jej bez użycia kolana, graniczy z cudem. Otworzyłam ją na oścież, usiadłam naprzeciwko i zaczęłam się drapać po głowie... Najlepsza byłaby nowa, większa, ale Gero nie chce słyszeć o tym pomyśle. Już mnie zganił, że półki za parawanem montował nadaremno... Racja, racją, ale to nadal nie rozwiązuje mojego palącego problemu. Wzięłam telefon do ręki i zaczęłam szukać odpowiedniej szafy spełniającej następujące wymogi - musi mieć nie więcej niż 2 metry długości, pasować do klimatu mojej sypialni i być tania! Zaskakująco szybko znalazłam swój typ. Wysłałam link do Gero i czekałam... Niedługo! Zadzwonił, że szafa już jedzie i w dodatku ze zbitą {!} ceną! 


Kolejny krok, to metamorfoza! Zakupiłam kredową farbę Autentico w kolorze french grey TUTAJ, zamówiłam białe wieszaki TUTAJ. Białą farbę akrylową, do malowania wnętrza szafy już miałam.
Farba kredowa ma to do siebie, że nie wymaga specjalnego przygotowania podłoża. Moją szafę dokładnie umyłam wodą z płynem do drewna,
tak dla odświeżenia. I przystąpiłam do dzieła! Malowanie zwykłym akrylem wnętrza szafy mnie wykończyło! 4 warstwy, a i tak nie jest idealnie, ale za to ostateczne pociągnięcie na zewnątrz farbą kredową to już sama przyjemność! Komfort malowania  i piękne krycie sprawiają, że warto zainwestować w tą farbę. U mnie wystarczyły 2 warstwy. Po wyschnięciu musnęłam całość woskiem, a później przetarłam suchą szmatką. 



Gdy baza została przygotowana, z wielką przyjemnością przystąpiłam do układania swojej garderoby. Okazało się, że wystarczy posegregować ją kolorystycznie i efekt okazał się naprawdę niezły! 

14 marca 2016

{Zrzucamy zimowe szaty}

Wszelkie włochacze i ocieplacze spakowane i wyniesione na strych. 
Ogłaszam koniec  zimy! 
Zmieniam szatę sypialni na lżejszą i liczę na cieplejsze dni!

9 marca 2016

{Sala lustrzana}

Nie, nie jestem Narcyzem, co czerpie radość z własnego wizerunku. Lubię po prostu te szklane tafle, pokazujące zawartość przeciwnych ścian. Lubię odbicia przedmiotów, które w ramach tworzą swoiste, zmieniające się obrazy. Idę z kuchni, widzę regał z książkami. Wracam z tarasu, podziwiam liczydła wiszące w korytarzu. Do tego gra światła i cieni. Lubię...

Zanim zawisły, trochę odstały pod ścianą;)))

3 marca 2016

{Ach to natchnienie!}

 Jak mnie złapie wena, natchnienie, to szyję nawet kilkanaście godzin dziennie. Dzień za dniem. Wpadam w wir!
 Jak sprzątam, to w każdym kącie, w każdej szafce. Jak wykrywacz metalu wydobędę spod podłogi  najmniejszy pyłek.
 Ale jak mnie złapie leń... To trzymaaaaaa!