21 listopada 2014

Sezon jesień/zima w {CAFE 5}

Dzisiaj pokażę Wam kilka kadrów z {CAFE 5}. Ogólnie panują u mnie pastele, ale sezon jesień/zima 2014 zdecydowanie obfituje w stonowane i naturalne kolory. I oczywiście żądzą rogacze. Szyję, szyję i jeszcze raz szyję, a i tak nie mogę ogarnąć tematu świątecznego. Niedługo trzeba będzie pomyśleć o wystawie świątecznej. Ciągle jeszcze się z nią wstrzymuję, by nie robić falstartu;)
https://www.facebook.com/delaluca.delaluca

16 listopada 2014

Wielkie otulenie

Zanim zacznę stroić dom świątecznie muszę nacieszyć się jego jesienną odsłoną. Tu jelonki... tak sowy, tu futerka... tam sweterki... Puchate kapcie, ciepły szlafroczek, flanelowa piżama i kielonek nalewki Gero. Takiej jesieni mi potrzeba...

http://badge.facebook.com/badge/100004774111199.104.1110098571.png

11 listopada 2014

Co nas wzmocni?


Rękodzieło świąteczne miałam wymyślone już miesiąc temu. Postanowiłam sobie, że tym razem zacznę wcześniej, aby nie gonić własnego ogona. I wszystko szło idealnie, aż do pewnego dnia... gdy ziemia ugięła mi się pod nogami... Wszystko przestało być ważne, myśli krążyły tylko w jednym kierunku, a przed oczami przewinęło się tysiąc najgorszych scenariuszy... Październik chcę wymazać z pamięci i mocno iść do przodu! Zajęłam ręce, choć umysł  nie tak łatwo dał się zbałamucić...
Dzisiaj efekty mojej ostatniej pracy. Zapraszam Was serdecznie do Galerii DELALUCA na NOWOŚCI. Będzie ich jeszcze kilka przed grudniem, także mam nadzieję, że coś u mnie fajnego dla siebie znajdziecie. Chcę wierzyć, że najbliższy czas będzie łaskawy dla mnie i mojej rodziny. Trzymajcie kciuki proszę!

 https://www.facebook.com/delaluca.delaluca

10 października 2014

Jesienny look

Oswajam jesień jak mogę. W sypialni pojawiło się kilka nowych akcentów. Szaro i jeszcze raz szaro, ale tak mi do jesieni pasuje. A dla siebie zafundowałam sobie nowy płaszczyk, wygodne buty i już mi jesień nie straszna;)

4 października 2014

Jesienne akcenty w "5"

W "Cafe 5" zaszły małe zmiany. Na "Dzień dobry" szanownych klientów wita w przedsionku Cukierni stary kredens uratowany z piwnicy babci (pisałam o nim już nie raz;). Wreszcie doczekał się premiery i jesiennej aranżacji. Robi furorę! Wzbudza uśmiech, zachwyt i wspomnienia, jak to stary kredens tylko potrafi...:) A ja pod maszynę wzięłam cudowną wełenkę i szyję z niej Szaraczki. Jesienny jegomość ma spodnie z brązowej wełny, a jego towarzyszka  dzianinowy sweterek z kimonkowym rękawkiem  i suto marszczoną spódnicę w łączkę. Komplet idealny:)
***

U nas dzisiaj babski dzień, czytaj mój i Mili. Chłopcy zdobywają szczyty górskie, a my nieznane kąty bocheńskich ulic. Wieczorek z córką też musi być miły : wspólne oglądanie filmu w łóżku, micha pełna popcornu i niezdrowa cola! Dziewczyny też mogą się fajnie bawić (!)