27 sierpnia 2009

Wakacyjniak Wiktorka


Na początku wakacji założyłam Wiktorkowi zeszyt pod roboczą nazwą "Wakacyjniak". W założeniu miał w nim rysować sprawozdania z miejsc, które odwiedziliśmy. Szybko stał się lekarstwem na dni pochmurne i spędzane w domu. Relacje z basenu, gry w piłkę z tatą, wypady do zamków, wypoczynek w chacie pod strzechą, zabawy w domku na drzewie, zbieranie jagódek i wiele wiele innych przygód zostało uwiecznionych na kartach "Wakacyjniaka".


Ponieważ przemieszczaliśmy się samochodem, nie było problemu, aby targał ze sobą ulubioną walizeczkę pełną map, książek i "niezbędników".


Drugim, bardzo ważnym woluminem okazał się "Zielnik". Wiktorek od wiosny wykazywał duże zainteresowanie kwiatami i wszelkimi zielskami , co nieznacznie nazwijmy to, irytowało jego tatę:) Gdy podróżowaliśmy samochodem, co chwilę prosił o zatrzymanie się, ponieważ zobaczył kwiatek, którego jeszcze nie znał...
- "Wiktor, co ty z tymi kwiatkami???" - pytała zatroskany tata
-"No co interesuję się kwiatami i jeszcze dinozaurami, kosmosem i światem" - odparło moje roztropne dziecko
I tak z Poznania przywieźliśmy mu "Zielnik", który okazał się strzałem w "10". Podczas pobytu w gospodarstwie agroturystycznym pod Kazimierzem Dolnym, mógł dać upust swoim zainteresowaniom. Na miejscu okazało się, że zbieranie malin i jagód też jest fajne:) .
Tegoroczny urlop był w 90 % skrojony pod dzieci, co nie oznacza, że nie czerpaliśmy z niego przyjemności. Trzeba łapać takie chwile, bo gdy dzieci podrosną to pewnie wakacje z mamą i tatą już nie będą taką frajdą.


29 komentarzy:

  1. Pomysł i wykonanie REWELACJA !

    Jestem pod ogromnym wrażeniem zdolności mamy i syna

    ech ... mój syn też jak był młodszy tak pięknie rysował, malował ... a teraz nic tylko komputer, gry i koledzy

    szczerze mówiąc tęsknie za tymi jego rysunkami, mam nadzieję, że jak będzie gorsza pogoda to może da się skusić na malowanki

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Llooko, jesteś prawdziwie kreatywną Mamą. Wiktorek i Mila na pewno będą w przyszłości dłuuugo wspominać swoje dzieciństwo - mama, która pomaga zorganizować czas swoim dzieciom to Skarb! Wiem co mówię, bo moja Mama zawsze wymyślała różne gry i zabawy. Pamiętam obrazki malowane kropeczkami ( patyczki kosmetyczne moczone w farbce ), kwiaty z krepy, czy choinkę, którą upinałyśmy z krepy właśnie na korkowej tablicy i ozdabiałyśmy kolorowymi bombkami wycinanymi z papieru, naklejkami... Masa solna, gra w Farmera - rewelacyjnie mi się to wspomina. Takie chwile są ważne w życiu dziecka - wpływają na późniejsze postrzeganie świata. Dbaj o to i bądź Mamą, której ponad wszystko sprawia przyjemność spędzanie czasu z własnymi dziećmi.
    Pozdrawiam i przesyłam buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś Wspaniałą i Mądrą Mamą :))

    I w zasadzie wystarczyłoby to jedno zdanie, ale pozachwycam się również zdolnościami Wiktorka :))
    Myślę, że wyrośnie na wrażliwego faceta :))
    Usciskaj go mocno i pochwal od cioci Asi ;))
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały zielnikowy pomysł, Llooko! jestem zachwycona Twoimi pomysłami. Jesteś genialną Mamą. Taką z powołaniem, przez monstrualnie wielkie "P".
    mam nadzieję, że kiedyś będą mamą podobną do Ciebie (kreatywną, z podejściem, z czasem, z sercem) chociaż w 50% :-)
    ściskam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowności Llooko, A Wiktorek jest bossssski, z radością przeczytałam o jego zainteresowaniach.
    Pozdrawiam Cię gorąco i zapraszam po wyróżnienie

    OdpowiedzUsuń
  6. doskonały pomysł z tym "wakacyjnikiem"! jesteś oboje tacy twórczo-zakręceni! brawo!!!
    u nas funkcjonuje pudło na skarby wakacyjne, ale nie jast tak piękne jak wasze zbiory.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł :) przerabialiśmy rok temu. Gdy lało w lipcu przeglądaliśmy takie rarytasy i rysunki z 3 lat przedszkolnych. Wytargałam pudło z czeluści szafy i sama rozczuliłam się na widok pierwszej rysunkowej bajki, laurek na dzień mamy i serc "bo Cie kocham" ostatnio do tych zbiorów doszedł ząb ;).

    Bardzo fajnie wykorzystujesz czas odciągając maluchy od kompa i tv. I najważniejsze że Im się to podoba skoro dały się wciągnąć :).

    Pozdrawiam
    ps
    wpadnij do mnie po małe co nieco do "obdarowanych" :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie pomysł czad .Sprawiłaś synowi radość i zabawe na nude

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały pomysł mialas mamus .A najwazniejsze ,ze Wiktor mial i pewnie ma radosc.Rozwijające i wakacyjne....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny miałaś pomysł!!!Pozwolisz,że jak Lenka trochę podrośnie,skorzystam z niego.
    Nie dość,że Wiktorek mógł rozwinąć się twórczo,to na dodatek jest to niewątpliwie cudowna pamiątka na całe lata.
    Będzie mógł synek podrywać w przyszłości dziewczyny na swój "wakacyjnik" i zielnik ;D

    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i małego artystę1

    OdpowiedzUsuń
  11. dlaczego nie dodał się mój komentarz poprzedi? wrrrr....jedziemy jeszcze raz:

    fantastycznie!
    szkoda, że nie każdy rodzic ma tyle inwencji by zachęcać dzieci do zauważenia świata poza ekranem komputera...

    OdpowiedzUsuń
  12. Podziwiam Cię za wszystkie Twoje pomysły i kreatywność.
    Rewelacyjny pomysł z wakacyjniakiem i zielnikiem.
    Synek zdolny i widac,że spodobało mu sie prowadzenie wakacyjnego pamiętnika i poznawanie ziółek.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczna sprawa,takie wakacje są naprawdę czymś wartym upamiętnienia :)
    Pomysł miałaś świetny,moja Marta niestety nie dala się na taki pamietnik namówić,może musi dorosnąć jeszcze :D
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł! I pamiątka na całe życie :D
    Fajnie, że Wiktor ma takie szerokie zainteresowania.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomyśł z tym Wakacyjniakiem Wiktorka. fantastyczne masz pomysły. A zielnik tez mnie urzekł. Super że Synek ma pasje.
    A z wakacji spędzanymi z dziecmi trzeba korzystać bo jak podrosna tu juz nie zechca jeżdzić z Rodzicami na "wycieczki" bo to obciach pewnie wg nich przed kolegami ;)
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna pamiątka!
    Gratuluję pomysłu i wykonania...
    I super, że Wiktorek jest cierpliwy w tym co robi...mój Jaś wykonuje wszystko szybko i po minucie jest daną czynnością znudzony i zabiera się za nstępną.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochane dziewczęta dziękuję za tyle pochwał pod moim i syna adresem! Muszę przyznać, że Wiktorek miał do niego zapał w kratkę. A najfajniej uzupełniało się go z mamą. Nie jest typem dziecka potulnego i skupionego. Zainteresowania zmieniają się jak w kalejdoskopie i trudno za nim nadążyć... Zrzucam więc z siebie utkany przez Was moje Drogie wizerunek cudownej mamy, bo do doskonałości to mi daleko!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna rzecz dla Dzieci. Genialna Mama :) Uczę się.

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem pod wrażeniem i podziwiam takie Matki!
    gratuluję Syna ! mam nadzieję,że jak moje dzieci podrosną uda mi się podsycic w nich jakąś pasję,albo przynajmniej jej nei przegapić

    OdpowiedzUsuń
  20. Llooko, nic nie zrzucaj ;))
    Już troszkę Cię znamy (?) i nie zmienisz naszej opinii o sobie :))
    Prawda, dziewczyny???

    OdpowiedzUsuń
  21. Fantastyczny pomysł!!!Sama zastanawiałam się jak wykorzystać Jaśkowe wakacyjne skarby typu: bilety, foldery itp.jeżeli pozwolisz powielę Twój pomysł.
    Pozdrawiam.
    J:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Doskonały pomysł. Szkoda, że ujawniony po wakacjach.Juz nie można o ściągnąć...Dopiero za rok.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  23. Dołączam się do zachwytów:)
    Jako dziecko suszyłam kilogramy kwiatów między kartkami książek. Czasami znajduję jeszcze pojedyncze egzemplarze, ostatnio w starej encyklopedii. Dziewczynkom zamierzam natomiast kupić specjalne praski do suszenia, pojawią się też później w moim sklepie.
    A "wakacyjnik"- w trochę innej formie- dostałam na początku wakacji od mojej najmłodszej pociechy. Miałam zapisywać w nim nasze planowane atrakcje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zdradź mi proszę co to za zielnik i wydawcę jego :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny pomysł!! Piękny zeszycik i wspaniałe wspomnienia :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolejny etap- syn zada Ci pytanie: "Mamo, co powinienem zrobić, żeby wydano mi książkę?"

    OdpowiedzUsuń
  27. Mistrzyni, Anit dziękuję!
    Joanno Tyś jak miód na me serce!
    Lorien to dla Ciebie - http://www.arkady.com.pl/product/c2048.html Pozdrawiam Cię!
    Asiu cieszę się, że mogłam zainspirować... Chętnie bym oglądnęła Wakacyjniak Twojego Jaśka!
    Aniu pokazany tak późno, bo dopiero teraz jest co pokazać:)
    Pikinini Tyś dla mnie wzorem niedoścignionym!
    Elle miło mi!
    Izo cicho liczę na to:):):)
    Ściskam Was bardzo mocno!

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję za namiary! i to jakie! :)) Będzie miejsce na kfiatuski od Maleńkiej :))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń