11 czerwca 2009

Szybkie podsumowanie



Lekko nie było... Przygotowania panny młodej do ślubu, to przysłowiowa bułka z masłem w porównaniu z ubieraniem 2,5 letniej Krakowianki. Haftowana halka, spódniczka, fartuszek, bluzeczka, sznurowany gorset... uff tego już było za wiele. Korale uproszone, niewychowawczą metodą - na przekupstwo. Ale z wiankiem, to już nie było uproś. Zdjęcia robione w tempie błyskawicy, bo później to już Krakowianka była zdekompletowana. Nie mamy zwyczaju gonić z aparatem podczas procesji, także ujęcia są sprzed domu.
Brat Krakowianki dzielnie znosił trudy procesji w wielkim upale. Dobrze, że nie ma tradycji, aby chłopcy nosili strój regionalny, bo surdut z grubego sukna, i kozako-gumiaki przerosłyby dziś każdego chwata.


Mina Mili mówi sama za siebie...


Kwiatki? Nieee, one nie były interesujące.
Mila dzwoniła dzwonkiem, a Wiktorek usypywał kwietne kobierce.

13 komentarzy:

  1. Masz wspaniale dzieci.Prezentuja sie w tych stojach cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie :) pomimo pośpiechu... Tobie również ślę dużo słońca i serdeczności wiele!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne zdjęcia!!!!!
    Naprawdę rewelacja.
    A dzieciaczki śliczne.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mila wygląda cudnie , Wiktor zresztą też niczego sobie -przystojniak !.
    Jeżeli zdjęcia zrobiłaś na szybko ,to jesteś świetnym fotografem . Mi zajęło by wieczność chyba ,złapać takie fajne ujęcia
    Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  5. udana sesja, piękne dzieciaczki!
    buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale słodziaki! :) a u mnie wyjątkowo w tym roku (jak zawsze był upał) tak dziś na procesję mieliśmy deszcz! :/ i tak leje już cały dzień i teraz wieczór, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krakowianka jest niesamowita.Ja tam nie widzę po niej żadnego znudzenia ani zniecierpliwienia.
    Śliczne dzieciaczki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie sposób się serdecznie nie uśmiechnąc na widok Twoich dzieciaczków:) ..a Mila jest niezwykle fotogeniczna.
    Świetne zdjęcia. Zawsze się tak śpiesz ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale mieć uchwycone w kadrze, takie chwile. Pamiątka na całe życie, zwłaszcza ,że zdjęcia i dzieci śliczne:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpadłam z rewizytą i z przyjemnością odkrywam uroki tego bloga. Będę tu częstym gościem:)

    http://www.blog.pikinini.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. córeczka wyglądała cudnie... ale synek o wiele bardziej ze swojego stroju zadowolony :)
    dobrze, że się wszystko udało. i że umiesz robić takie ładne zdjęcia w pośpiechu :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Tia..... dla 2,5 letnich dziewczynek czas powinien zatrzymać się w miejscu.
    Po prostu sama słodycz. Ślicznie wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń