25 listopada 2010

Skrzat i szaraczek/ka

Gdy zobaczyłam szaraczki na skandynawskich blogach, zamierałam z zachwytu. Nie mogłam się jednak zabrać za wykonanie. Później swoją królisię pokazała Ila i wtedy nie wytrzymałam. Poprosiłam Ilę o wykrój i dostałam dokładną instrukcję. Szybko wzięłam się do dzieła i jakie było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że mam problem z głową, oczywiście tą szaraczka;))). Porzuciłam ten projekt na długo, długo, aż znowu mnie coś oczarowało, mianowicie skrzat (PIXY). O nie pomyślałam, albo teraz, albo nigdy. I oto efekty...
Powiem jedno, że praca nad nimi to był prawdziwy relaks i przyjemność, a dzieci na ich punkcie oszalały! Myślę, że na pojedynczym egzemplarzu się nie skończy, ponieważ strasznie podobają mi się te skrzaty w formie ozdoby świątecznej.




33 komentarze:

  1. Są piękne :) Już czekam na kolejne egzemplarze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszy super, skrzacik jakie ma slodkie uszka i jak luzacko na drabinie siedzi ;)
    Pani krolik tez swietna, ja poprzestalam na Tildzie, ale moze warto dalej...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Aleksandro dzięki:)
    Bree a mnie właśnie Tilda nie wciągnęła, ale na punkcie tych dwóch oszalałam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczności ... ja nie mam aż takich zdolności jeśli chodzi o szycie i mogę tylko pozachwycać się ... buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no - po prostu super.Nie dziwię się, że powstanie ich gromadka. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana,Szaraczka i Skrzacik wyszły Ci ślicznie!
    Ja jakoś nie mam cierpliwości do wypychania tych cieniutkich nóżynek...

    Szyj kolejne takie cuda.

    Buziaki.

    p.s.czy przesyłka doszła,bo zaczynam się o nią martwić...

    OdpowiedzUsuń
  7. O ja !!! Nie dziwię się że dzieci szleją.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne!!! Zapiałyśmy z Anulą z zachwytu!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. i jak tu nie pokochać takich skrzatków ! Są piękne,a ten na drabinie z odrobiną nonszalancji już zawrócił mi w głowie.
    Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  10. to musi byc fantastyczne uczucie ,taka świadomośc,że jest się uzdolnionym.Bardzo ładne.POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja nie mogę znaleźć wykroju królika no.
    Twoje skrzacik i szaraczek są śliczne i słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne!!! Sama nie umiem robić takich cudów ale Ciebie całkowicie podziwiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i do odważnych świat należy:)!
    Prześlicznie Ci wyszły "laleczki", skrzacik jest rewelacyjny, a królisia ma fantastyczną sukieneczkę.
    Szyj ich jak najwiecej!
    Ps. przyszła paczuszka, dziękuję bardzo
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  14. REWELACJA! I jak się cieszą z życia! :D
    Niesamowicie urocze!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super!!! Skrzat na drabinie kapitalnie się odnalazł. Jaką ma kamizelkę i portasy. Zdecydowanie mój faworyt:))
    Ach, podziwiam i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podoba zdjęcie jak sobie skrzat na luzaka na drabinie siedzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ są świetne!! Może kiedyś i ja spróbuję ;)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetne!Nie dziwię się,że dzieciaki szaleją na ich punkcie :)
    Zazdroszczę tego materiału w biało-czerwone paseczki.Właśnie czegoś takiego szukam do świątecznych tworków,ale nigdzie nie mogę znaleźć :( Gdzie Tobie udało się go dostać?

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne! Zwłaszcza skrzacik w tej czapie...:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana cudne są!
    P.S. jak ładnie poproszę podzielisz się wykrojem?

    OdpowiedzUsuń
  21. Też jakiś czas temu zachorowałam na te zabawki, szczególnie królik mną zawładnął- Twoje wytworki są jak najbardziej w tym klimacie:)))
    Nie śmiem prosić o schematy, ale gdybyś chciała się nimi podzielić byłabym bardzo wdzięczna, poszukiwałam ich już bezskutecznie od dawna... plissss:))))

    OdpowiedzUsuń
  22. Rewelacyjne są! :)
    Podziwiam Waszą cierpliwość do szycia takich drobiazgów.. mi by nie starczyło :)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  23. przecudowne!!:)
    masz ręce ze złota!
    pozdrawiam i zapraszam też do siebie:)
    J.

    OdpowiedzUsuń
  24. I warto czasem ze światem sie zderzyć:) Prześliczne sTWORKI :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne! Jak dokładnie i starannie wykonane! Cała Llooka!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  26. Boski skrzat, i nie tylko jako ozdoba świąteczna! :) wcale się nie dziwię, że dzieci oszalały

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeurocze :) mnie się też bardzo podobają, choć faktyczie wypychanie i wywracanie nóżek..... ale Ty masz praktykę w wiankach-warkoczach ;-)

    Zająca popełniłam w wersji marynistycznej :) a do skrzata też się przymierzam.
    W ogóle bardzo lubię wszelkie szmaciane lalki.

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń