13 marca 2013

{Miała iść do morza...}






Witajcie moje Drogie. Dzisiaj nie będzie pasteli, ponieważ wczoraj "na Grzegorza zima miała iść do morza", a tu za oknem co??? Szaro-buro, zimno i przygnębiająco!  W beżowej tonacji powstały koronkowe poduszki, różana broszka, mini, naprawdę mini (ok 9cm) balerinki i szarak w jeansowych ogrodniczkach. Ten ostatni zdaje się być gotowy do prac w terenie;))) Mnie też już tęskno za grzebaniem w ziemi, a Wy wysiewacie już coś? Bo ja nawet rzeżuchy jeszcze nie zasiałam...

I zapraszam Was do Chabrowego Pola na metamorfozę kosza.

ŚciskamWas!

53 komentarze:

  1. Szaraczek w jeansach przydałby mi się do pomocy :) Dzisiaj już zaczęłam prace ogrodowe, na pierwszy ogień poszło sadzenie wiosennych wrzosów.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd masz takiego powera?;))) Oczywiście, że wiem!
      Buziaczki!

      Usuń
    2. :) Nie chcę Cię denerwować, ale od wczoraj świeci u Nas cudne słoneczko, grzechem byłoby nie korzystać z niego. Stąd ten mój power i chęć działania :)

      Usuń
    3. U nas śnieg, masakra! Ale w sercu słońce;D
      Buziaki!

      Usuń
  2. Ale cudowny, a takie ogrodniczki to i ja bym chciała;) Mi też tęskno do wiosny, kwiatów i zieleni, ale myślę, że to już kwestia dni:) Pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bym nie pogardziła nimi;))) Podobno zima do końca tygodnia, a później... wiosna.
      Ściskam Cię!

      Usuń
  3. Eeeee.... to może my nad morzem, skoro zima do morza...

    Prace ogrodnicze przede mną (boszzzzz, skąd wziąć tyle siły, bo nie tylko ogród, ale i dom, i praca), ale na razie wszechobecny biały puch sprawia, że odkładam pomysły na później.
    Te miniaturowe balerinki cudne :)

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na południu, więc mi do morza daleko...;)))

      Wiem o czym piszesz, ja ostatnio z piórkiem ganiam, bo tyle mam obowiązków. Ale czuję przypływ energii i to chyba najważniejsze.
      Buźka!

      Usuń
  4. jak zwykle piękne wytwory :) ja już stąpam z nogi na nogę żeby coś posiać bo dostałam aż około 2,5 metra kwadratowe pola ;p hahah!!! istny szał ;p ale za oknem zima jeszcze więc czekać trzeba. narazie w planie papryczka chili na kuchennym parapecie, słonecznik ozdobny (moja kochana roślinka) no i właśnie rzeżucha :) także nie jesteś po tyłach :D zapraszam na biurowe candy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to uczucie, w tamtym roku też po raz pierwszy szalałam na "roli";)U mnie w misce szczypiorek, pietruszka i bazylia i też jest zielono:)
      Pozdrawiam Cię!

      Usuń
  5. A ja rzeżuchę i owszem posiadam:)) Śliczne rzeczy jak zwykle.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to rzeżuchę masz zaliczoną;)
      Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  6. Uwielbiam te twoje podusie:) Na szczeście ja też juz mam ten akcent a za inspiracje bardzo dziękuję:)
    Wysiałam do ogrodu sałatę i szczypior siedmiolatka i teraz siedzi biedaczek pod śniegiem.
    Mam nadzieję, że nasiona nie zmarzną:)
    Pozdrowienia serdeczne i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. oh, jaki dżentelmen :))) Ale te maleńkie baletusie mnie rozboiły...
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porach roboczych, ale pod muchą;))) A co!
      Buziaki!

      Usuń
  8. cudne-wszystko mi się podoba,najbardziej jednak ten kwiat-bomba-pozdrawiam serdecznie-Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne są koronkowe poduszki. A takie malutkie balerinki byłoby idealne dla mojej Zosi:) Można nabyć?
    Pozdrawiam
    Anet

    OdpowiedzUsuń
  10. szaro buro i pięknie :) też jeszcze nic nie sieję, nie mam weny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wena... Jak ją spotkam, to podeślę do Ciebie;)

      Usuń
  11. hej kochana!:))) ojeju jakie cuda! strasznie mi się podoba ten Pan ogrodnik:)))
    no i poducha koronkowa jaka urocza i wiosenna:)))
    a co do wysiewania to nie będę opowiadać może tylko zaproszę do zaglądnięcia na mojego ostatniego posta:) tam jest wszystko;)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  12. Skradł moje serce ten szarak w ogrodniczkach, mucha wytworności mu dodaje! :)
    Prace ogrodowe...? U mnie śnieg leży za oknem, ale w przyszłym tygodniu już szaleć w ogrodzie mam nadzieję i z sekatorem latać zamierzam i już BARDZO tego chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ja też! Za długo ta zima, zdecydowanie.

      Usuń
  13. Pierwszy raz widzę tak piękne poduszki.

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny króliś , też kiedyś uszyłam takiego jednego ,ale mój nie jest taki śliczny , może dlatego ,że jest bardzo chory
    jedna stopa mu nie urosła , no i jeszcze bardzo biedny .. nie ma ubranka
    pozdrawiam i zapraszam do mnie na candy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny będzie piękniejszy! A ten chory na pewno ma dużo dobrej energii w sobie.

      Usuń
  15. No wreszcie... królik w spodniach!;)))
    Mam zatem kandydata dla malynowej mamuśki, przystojniacha, więc zaakceptuje bez problemu...;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... gdyby nie zamówienie, pewnie bym zwlekała. Ale jest:)
      Dziękuję!

      Usuń
  16. Llooka, Juka chce kolejną podusię :) Tę z prawej w gęstej koronce... Wstawisz do galerii?
    Ściskam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie mam jej już,,, Tylko ta druga się ostała.
      Buziaczki!

      Usuń
    2. Szkoda bardzo :( Podobną do tej z lewej już mam :)

      Usuń
    3. Jak coś znajdę podobnego, to podeślę zdjęcie, ok?

      Usuń
  17. Same piękności :) No właśnie, czas na rzeżuchę :) A prace balkonowo-ogrodowe muszą troszkę poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prace balkonowe to pewnie po zimnej Zośce...

      Usuń
  18. Ja posiałam lawendę ale wszyscy straszą że nic z tego nie wzejdzie :( ale ja się nie poddaję . Rzeżuchy nie siałam ale posiałam stewię i już się nie mogę doczekać ciepła.
    Pozdrawiam
    Miloma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lawenda ciężko wschodzi,,, sama kiedyś próbowałam zasiać i wzeszła na 1 cm i tyle ją widziałam;) Ale za Twoją trzymam kciuki!

      Usuń
  19. Cudne! Ja też przechodzę jakieś przesilenie i przez pogodę ochota na wszystko odeszła....i też nic jeszcze nie zasiałam...a plany wielkie...ale jak tu siać jak śnieg za oknem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że plany już są, a stąd już tylko myk do siania. Tylko niech wiosna wreszcie przyjdzie!

      Usuń
  20. Ja jeszcze nic nie grzebię ale też nie lubię tego specjalnie.
    Zachwycam się Twoją tapetą!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja trochę sadziłam wiosenne kwiatki w donicach w domu...ale czekam na wiosnę czekam żeby poszaleć na balkonie,. Same cudowności uszyłaś, poducha przepiękna!! Pozdrawiam cieplutko, spojrzałam na kosz mówię już go gdzieś widziałam i skojarzyłam że w chabrowym polu;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z koszem miałam obsuwkę. Miło mi, że skojarzyłaś:)
      Dziękuję za wizytę!

      Usuń
  22. Witam. Chciałabym zaprosić Cię na "Książeczki synka i córeczki" oraz na "Babylandię" na dwie zabawy, w obu do wygrania ciekawe książki, ale nie tylko, bo jest również kilka sztuk biżuterii hand-made i drobiazgów do tworzenia biżuterii :) Nie chce narażać się wklejając bezpośrednio linki, ale jeżeli byłabyś zainteresowana to blogi znajdziesz w moim profilu :) Może miałabyś ochotę wziąć udział? Nie żebym namawiała, po prostu polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudnie tu, tak piękne rzeczy tworzysz! Pozdrawiam ciepło i równie ciepłej wiosny życzę!

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne rzeczy Tworzysz:) muszę częściej zaglądać. A co do "wysiewu" to mój tata zasiał rzeżuchę i już ma ok. centymetra więc chociaż w domu trochę wiosennie bo na dworze zimno brr...

    zapraszam na filmowy melanż:
    http://filmowymelanz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zwykle same cudenka.. :) Ale te balerinki sliczne;) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudny kosz, a balerinki przecudne :) Królik też uroczy...w ogóle wszystko u ciebie jest tak piękne że oczu nie można oderwać.
    Mam pytanie (tak przy okazji), gdzie kupujesz len?

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam beże i wszystko mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń