27 stycznia 2013

Chata w kolorze BLUE i koniec ferii










Na zdjęciu nasze sąsiedztwo. Na wzgórzu stoi taka ruderka otoczona lipami. Jest bajecznie położona, ale wieje tam, że hej! Lepiej u nas w kotlince, cicho i spokojnie:)
I po feriach! Oj wyszaleliśmy się w tym roku na maksa! Ślizgi na workach, a nawet zjazdy na nartach zaliczone. Dla mnie zima może już iść w siną dal;) Tydzień temu ledwo wyjechaliśmy z chatki. W niedzielę zaczął padać deszcz i na śnieżnej powierzchni utworzyło się lodowisko. Ciemna noc, samochód zapakowany po sam sufit, a ja już myślami w domu. Odpalamy i ani w tył, ani w przód... Więc plan, co dalej? Zostajemy? Ale ja tak nie lubię, nawet będąc na najpiękniejszych wakacjach, jak już jestem spakowana do powrotu, nie wróciłabym się za nic na świecie. I co? Gero wraca, otwiera komórkę, bierze taczki i ładuje piach. I obrazek: Ja ciągnę taczki do góry, a mój małżonek  sypie pas startowy... I tak trzy kolejki tam i z powrotem. Pot leje się po plecach, dzieci zaczynają marudzić, że są głodne, że sisi, że chcą do domu... Bajka! Wreszcie próbujemy ruszyć. Najpierw powoli cofamy pod górkę, później coraz szybciej, oby tylko się nie zatrzymać i tak na pełnym gazie do góry i już jesteśmy na górze, a tu stoi sobie przeszkoda w postaci samochodu i my stop, a nasz samochód w bok po lodowej muldzie i przytulamy się z "sąsiadem". I znów akcja, gdzie szukać sąsiada, aby się "odtulić"? Wreszcie wyjeżdżamy na główną drogę i szczęśliwie turlamy się do domku. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej:)
W ten weekend obyło się bez przygód, poza potłuczonymi kolanami na lodowych "krach" wystających spod puchu śnieżnego. Zachciało nam się nart i śmigania aż po las;) Do lodowej scenerii wpasowałam kilka kadrów z kuchni w kolorze blue. 

Lecę moczyć się w piance i smarować posiniaczone kolana:)
Buziaki ślę!


33 komentarze:

  1. W Chatce jak zawsze pięknie, ciepło i bardzo klimatycznie!
    Takie ferie to najpiękniejsze wspomnienia :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z taką zimą to erie musiały być na 5, a zaczynam żałować, że my na zadnych zimowych rzeczach nie jeździmy, bo siedzimy tacy zgnuśniali i czekamy tylko otwarcia sezonu ;)

    sciaskam!

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham kolor niebieski jak u ciebie ładnie, ja też ferie zakończyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och Karolinko!! uwielbiam Twoje zdjęcia z zielonej chatki, są cudne i takie całe "moje" w ukochanym kobaltowym kolorze ;)), co do "odsnieżania" i lodowiska hihihi doskonale wiem o czym piszesz ;).... och też czekam na wiosnę!! oby szybko przyszła!! uściski!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Och jak tak piszesz to widzę, że mieliście wspaniałe ferie i aktywne! ale jak tutaj inaczej bez dzieci:P;) też mam ochotę na sanki, a tutaj nie ma i trzeba się nacieszyć zjeżdżaniem na tyłku hehe:)))
    śliczne fotki z chatki no i jaka przygoda z powrotem! całe szczęście jakoś się udało! daliście radę, a to najważniejsze:)
    i dobrze, że się nie poddaliście i nie zostaliście, bo co by było jakby jeszcze bardziej zasypało?
    ściskam ciepło i dobrego tygodnia:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo tych przygód widać, że kochasz tą swoją chatkę. Nie dziwię się, oj nie dziwię...
    Ferie dopiero przed nami - lutowa tura, chyba ostatnia. Mam nadzieję, że śnieg do tego czasu utrzyma się:))
    pozdrawiam gorąco i łagodnego powrotu do rzeczywistości,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. :))) miłej kąpieli - relaks się należy! :) piękne zdjęcia, taka chatka to jest coś! A Gdańsk jeszcze 2 tyg. musi sobie poczekać na ferie... :( ale potem to już z górki - wiosenka przyjdzie!! Pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie w Twojej chatce.Zakochana jestem w każdym jej fragmencie.Przeglądam zdjęcia te starsze i nowe, a wyobrażnia pracuje ....ach:)

    OdpowiedzUsuń
  9. urzekło mnie to zdjęcie z sopelkami....ślicznie się to wszystko porozwisało:-)Miłego relaksu , a skoro zmarzłaś to zapraszam do mnie jest ciepło i żółto Gosia z homefocuss

    OdpowiedzUsuń
  10. piekne te zimowe widoki.. bajkowo .. sielsko.. ale jak widac tylko na zdjeciach.. te przygody z smochodem juz nie takie bajkowe.. a niebieskie dodatki bardzo w moim guscie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękne kolory, a takie zimowe widoki uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. blue tez i u mnie jakoś samo się pojawia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne widoki! piękne dodatki w kolorze blue!:)
    a ferie super i z przygodami!! :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, wyszaleć się na śniegu na maxa ale zaraz potem ciepły domek, suche ubrania i gorący napój.
    Dobrze, że nie utkęliście.

    OdpowiedzUsuń
  15. ihihihihhihi a dzisiaj tyłeczek leczę po wczorajszym jabłuszkowaniu :))) się mamuśce zachciało z maluchami zabawiać ;)) czerwone nosy, buraczane poliki , kilka siniaków i czuję że żyję :)) i właściwie chętnie już podziękuje Pani Zimie nawet kosztem grabioterapii ;))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wygląda ten kolor blue.
    A zimy już mam dosyć, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor niebiańki, ślicznie :)Ma zima swe uroki i "przyjemności"jazdy autkiem.Też juz chce by sie skończyła.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ferie magiczne, zostaną w pamięci dzieciaków ;))))
    No i w kuchence przytulnie ;)
    ściskam mocno*

    OdpowiedzUsuń
  19. Taką zimę, w takiej scenerii i przy takim planie działań to rozumiem i pewnie spróbowawszy - polubiłabym :D Ale wiosny już trzeba!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Będzie co wspominać.piękna zima na Twoich fotkach.
    U nas też już po feriach ,więc niech zima idzie sobie tam gdzie ferie się zaczynają:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Dodatki blue sa super, a fotka sasiedztwa wrecz bajeczna!

    xxx

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie tu u Ciebie Karolinko i ten błękit mój ulubiony ...no i zima na zdjęciach powaląjąca.
    Zapraszam do mnie http://maisondereve-pl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. O jessoooooooo...... jak cudnie, ten niebieski... wprost królewski, kocham niebieski!!!!!

    Zdjęcia zimy bajkowe (no... zimowa przygoda już mniej),
    U mnie ferie się zaczęły :) i też za tydzień śmigam. Może jeszcze ciut tej zimy zostanie.

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  24. śliczne zdjęcia , piekna sceneria :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  25. Korzystacie z zimy jak trzeba! Ja tylko przemykam do samochodu, niezimowa jestem ;) Ale kolorek w chatce bardzo mój bo właśnie go też wprowadziłam do kuchni :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  26. Za niebieskim nie przepadam, ale ilekroc ogladam zdjecia z nim w roli glownej usmiecham sie i mysle przeciez to taki wdzieczny kolor:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale masz cudow z kolorem niebieskim ! No a juz chatka wszacie snieznej wyglada bajkowo...

    OdpowiedzUsuń
  28. O! I ja lubię ten niebieski odcień. Przemalowałam szafkę w pokoiku dzieci na taki pastelowy błękit. U Was już po feriach, a my na nie czekamy - dopiero pod koniec lutego mamy - póki co leczymy przeziębienia - ech te katary, kaszle brrr... ja nie cierpię zimy bo cały ten zimowy czas jestem przeziębiona.
    Wasza chatka to bajkowe zacisze, w tym białym puchu wygląda zjawiskowo !!!
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Jednak niebieski! To jest to co moje oczy cieszy najbardziej. I ta zima na całego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. U nas na północy w sumie zimy było tylko trochę. U ciebie wspaniałe klimaty do tego niezłe przygody :)

    OdpowiedzUsuń