14 sierpnia 2012

Atelier - lato


 

Dzisiaj pokażę Wam trochę spontanicznie zrobionych zdjęć z Atelier-sypialni. Na lato wprowadziłam nieco "łąkowych" deseni i słodkich kolorów. Szafa pęka w szwach od tkanin i już niedługo będę musiała zrobić tam porządek. Na razie dopycham nogą, to co wypada i tworzę stosik nowych tkanin za drzwiami. Same pewnie wiecie, że "porządek" we wszelkiego rodzaju pracowniach, to rzecz granicząca z cudem. Zresztą ja zawsze pracuję w ogromnym nieładzie. Przewalam tkaniny w poszukiwaniu zagubionego ołówka, nożyczek... Po raz kolejny sięgam po nową igłę, bo ta poprzednia gdzieś się zapodziała, po czym po kilku dniach znajduję ją wbitą w łóżko;)

Miłego dnia moje Drogie!
llooka







71 komentarzy:

  1. Twoje atelier w każdej odsłonie wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz, jak bardzo zakochana jestem w Twoim Atelier :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna pracownia! Urocze drobiazgi:) Chciałabym taki kącik, niestety nie mam go gdzie urządzić w domu..

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ pięknie u ciebie! Uwielbiam wszystko! A najbardziej twoją długaśną i wąską półczynę! Mogłabym wszystko zaadoptować do siebie - najszczerzej.
    I poduchy na łóżku wyglądają cudnie.Na kilka chwil odleciałam..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładnie tam u Ciebie :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękna pracownia, materiały też piękne, a może byś się nimi podzieliła?
    ewentualnie wymieniła ???? zawsze jakaś opcja:-))))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga to są maleńkie kupony materiałów, także nie byłoby czego dzielić, ale jeśli będę coś posiadać w nadmiarze, to dam znać.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Uroczo tam masz ,tak bardzo kobieco,kwiatkowo....ja szyjąc też mam bałagan jak po tajfunie i nijak nie mogę się przestawic.W końcu albo szyję i pracuje twórczo albo sprzątam.Jeju,stara jestem ale też gubię igły i szpilki i też zdarza mi się wbic w oparcie kanapy,.Cud,że jeszcze nikt na to nie usiadł albo któryś z kotów nie nadział sobie łapy.Bijmy się w piersi bo to beztroska,brawura i...szkoda gadac.A u Ciebie dzieciaczki jeszcze.Pozdrawiam ciepło, bo czytam i ogladam Cie regularnie.iza .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, czyli nie tylko ja mam z tymi igłami;)Na razie bez ofiar i niech tak zostanie:)
      Ściskam!

      Usuń
  8. Bardzo klimatyczny ten kącik, jest co podziwiać :) A napis jest bombowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześlicznie i kobieco....I aż mi trudno uwierzyć, że tworzysz w taki sposób, patrząc na efekty pracy! Mam wrażenie, że ja robię totalny rozgardiasz, co chwilę czegoś szukając, natomiast inni są bardziej uporządkowani...
    Podziwiam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieporządek to podstawa przy tworzeniu :)
    Ale u Ciebie błyszczy, jest pięknie, czysto, kobieco i przytulnie.
    A szafa .... właśnie o takiej marzę, czy jest gdzieś do kupienia, czy to zdobycz i muszę o niej zapomnieć?

    pozdrawiam
    MZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczy zaraz po sprzątaniu;) Zresztą zaraz lecę tam bałaganić;) A szafa z gratów, była w kolorze dąb. Porozglądaj się na allegro, bo ten typ jest bardzo popularny.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. W życiu nie miałam tak idealnego porządku, do tego pięknie i klimatycznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze, ależ ładnie.
    Staram się ostatnio ogarniać przestrzeń wokół. Idzie coraz lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boże ależ tu u Ciebie cudownie!!! Kochana jaki nieład, gdzie dopychasz? Ja wiem! Na drugie masz Anthea Turner! Matko toż to jak z katalogu! W życiu tak nie umiałabym utrzymać porządku! Tylko pozostaje mi zazdrościć! Nie wspomnę, że zdjęcia są tak bajeczne, że będę je teraz oglądać, podziwiać, oglądać, podziwiać...ach! Piękne miejsce!
    Pozdrawiam ciepło! aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana przecież nie mogę Was torturować widokiem "podczas";) Dziękuję pięknie!

      Usuń
  14. Dziękuję Wam pięknie moje Drogie! To miło czytać takie miłe słowa:)))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. ale przytulnie u Ciebie w atelier-sypialni :)) doskonała na wypoczynek i pracę. Ja właśnie jestem w trakcie urządzania mojej nieustawnej małej sypialni ze skosem i może się troszkę zainspiruję :))) na razie sukcesem jest, że weszła nam biała szafa z ikei (o której marzyłam) i okazało się, ze jeszcze troszkę miejsca jest. A wyobrażałam sobie, że nawet przejścia nie będzie można. Śpię, co prawda, pod skosem, ale jest fajnie :) dziś albo jutro może delikatny fiolecik będzie na ścianie :) Twoje gniazdko jest idealne, wiec gratuluje wyczucia smaku!! A tkaniny piękne, na pewno niejedno wnętrze ocieplą :) buziaki przesyłam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skosy potrafią utrudnić życie... ja też śpię pod skosem, ale ja jestem z liliputów, także mi to nie przeszkadza;)Ciekawa jestem tego delikatnego fioleciku:)

      Usuń
  16. ja nie napiszę wiele.
    ja napiszę, że UBÓSTWIAM Twój styl życia, we wszystkich zakamarkach artyzmu!
    jesteś ANIOŁEM PIĘĸNA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku Stula, ale mi się w głowie poprzewracało!!! Takiego komplementu jeszcze nigdy nie dostałam:)
      Buziaki!

      Usuń
  17. ach naoglądałam się, napatrzyłam, naczytałam i od razu lepiej mi się zrobiło w ten deszczowy dzień. dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło, że tak na Ciebie zadziałałam:)

      Usuń
  18. Masz piękny klimat w domu :) A z tkaninami mam podobnie - nie mieszczą mi się już na regale, więc zaczynają lądować nie za drzwiami, a na szafce z dokumentami, żeby za bardzo nie rzucało się to w oczy copo niektórym (czytaj mąż!) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;)Dobrze, ze mam drzwi w szafie;) A uchylam je, jak nikt nie patrzy;)Czego oczy...

      Usuń
  19. bardzo lubię Twoją artystyczną swobodę w układaniu przedmiotów. jest lekkie poruszenie ożywiające przestrzeń. No i podoba mi się łączenie przedmiotów z różnych parafii - uwielbiam to, sama tego nie potrafię i podziwiam, jak to wychodzi Tobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jerzynko cieszę się, że widzisz w tym moim grajdołku jakiś ład;)))Ja zawsze tak łączę, co mnie nie raz irytuje, że nie potrafię się zdecydować na jedną stylistykę.

      Usuń
  20. może nie bajkowo, ale "bajkowo"...

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna ta Twoj sypialnia. Podziwiam i gratuluję pomysłów:)

    OdpowiedzUsuń
  22. uuu Kochana widzę,że masz tez tylko skrawek swojej podłogi :p podobnie jak ja .Uwielbiam takie migawki z domów,a z pracowni to ubóstwiam :p
    Widzę znajomy wieszak :p czyżby Twój tez przyszedł chamsko odcięty od reszty braci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że to ten sam;) też bestialsko urżnięty, ale dzięki temu masz i Ty i ja;)))

      Usuń
    2. hahah tak i pewnie cieszy się jeszcze ktoś :p

      Usuń
  23. Wiem o czym piszesz, u mnie też wiecznie panuje taki artystyczny bałagan.

    OdpowiedzUsuń
  24. ale za mną chodzą takie łąkowe klimaty :)
    a co do bajzelku w trakcie pracy, ja to mam dopiero syf wczoraj cały dzień poświęciłam na zrobieei czysto w mojej pracowni, która miała być sypialnią (sypialnie nie mamy) a dziś... a dziś dwie rzeczy wyciągnąć musiałam i... znowu kołchoz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu po łąkach już mało zostało... Jutro święto Matki Boskiej Zielnej, więc ostatni dzwonek na zbieranie z pól ziół i kwiatów.
      Przy Twoim fachu łączenie sypialni z pracownią wydaje się być mocno kontrowersyjne;) Ja często działam nocą, ale na ogół prawie bezszelestnie... Twoje wiertarki nie wiem czy takie są?;)))

      Usuń
    2. hehehe pracownia w domu przeznaczona jest do malowania drobnych rzeczy, projektowania i przede wszystkim składowania próbek i materiałów wykończeniowych.. z sypialni zrezygnowałam na jej rzecz, pogodzenie tego jest awykonalne

      a bajzelek z wiertarami, wyrzynarkami i innymi robię gdzie indziej... a zaprowadzenia tam porządku to dopiero wyzwanie!

      Usuń
  25. w tym twoim Atelier to wszystko jest absolutnie cudowne!!!! Cudowne!!!! I jeden pomysł już ściągam bezczelnie dla siebie :-) :-) Nie mam oczywiście Atelier ;-) no ale mam taką podobną deseczkę w ramce w którą można wbijać szpilki, zdjęcia i takie tam.. i właśnie zamierzam ją sobie zagospodarować a u ciebie podoba mi się ze powklejałaś tam suche kwiatki!!!!!! cudowny pomysł!!!! Szkoda, że moje różyczki mi już przekwitły .. no ale jeszcze mam całą masę kwiatów, które będą pasowały :-) Dziękuję za inspiracje! a ten dzbanuszek jaki cudowny!! :-) i mam pytanie, czy ja mogę twoje zdjęcia skopiować? Bo ja zbieram ciekawe pomysły, piękne wnętrza.. może przydadzą mi się któregoś dnia. :-) i Bardzo bym chciała wydrukować sobie te twoje katologowo zrobione i poukładane zdjęcia :-) Jeżeli nie mogę to obiecuję, że nie tknę :-) Nie chcę nikomu niczego "kraść" :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ślicznie i klimatycznie Llooko, ja też lubię misz-masz stylowy i nie potrafiłabym urządzić mieszkania czy domu w jednym stylu. Z przyjemnością więc zaglądam do Ciebie :)
    To co piszesz o bałaganie twórczym normalka, ale tam gdzie drwa rąbią.... wiesz....
    Niestety najgorsze te igły w łóżku, trzeba ogromnej samodyscypliny aby to wszystko opanować (jeszcze mając małe ludziki w domu)
    Za to można podziwiać takie obrazki jak u Ciebie, a ten wieszak.....mmmmmmmm.... cudo!!!!

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo podoba mi sie ta waska szafka z szufladkami - rewelacja! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ależ u Ciebie słodko!! i te Cudowne materiały!! a u mnie dzisiaj szaro na dworze dlatego chętnie mi się zerka do Ciebie na osłodę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przytulny pokoik, a w tej klatce ktoś mieszka?

    OdpowiedzUsuń
  30. Zazdroszcze takiego miejsca pracy

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne inspirujące miejsce.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. piękne miejsce, można by w nim przebywać 24h:), gdzie można zdobyć , tą szafeczkę z szufladkami? pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. He, he, widzę ten stosik za drzwiami:) No, jeśli to jest bałagan, to nie ma nawet słowa na opisanie tego co się dzieje w mojej sypialni.....
    Piękną stworzyłaś sobie pracownię!

    OdpowiedzUsuń
  34. przepiękna cała sypialnia, jak bym tam weszła to już byś mnie nie wygoniła :), cudnie

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudne miejsce wyczarowałaś!
    Pozdrawiam ciełpo!

    OdpowiedzUsuń
  36. Urokliwy kącik- podoba mi się =}

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetnie wygląda nie tylko Twój kącik roboczy ale i cała sypialnia! Ma niepowtarzalny klimat i urok :) Bardzo przyjemnie musi się tam odpoczywać i pracować :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  38. Zachwycił mnie stary wieszak z numerami z szatni (?) Jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  39. chetnie bym tam pobuszowała ;p

    OdpowiedzUsuń
  40. To ja już wszystko wiem - Ty nawet jak śpisz to pracujesz a jak pracujesz to śnisz i stąd takie świetne pomysły Ci się biorą.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie chciałabyś widzieć mojej pracowni podczas szycia :-)Zawsze mówię, że stworzyłabym dużo więcej prac, gdybym ciągle nie musiała szukać nożyczek, igieł, miarki, wykroju...

    OdpowiedzUsuń
  42. bardzo podoba mi się w Twoim kąciku ! tak kobieco i kolorowo ! pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  43. Piękne to Twoje atelier i tak mi się wydaje ,że przebywanie , tworzenie w tak uroczym miejscu, musi skutkować prześlicznymi wytworkami.Leżąc w łóżku i patrząc na ten kącik chyba łatwo sie rozmarzyć.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Pieknie, kobieco i niewatpliwie inspirujaco. Cudne miejsce stworzylas:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Rewelacja! nawet nie wiesz jak ja marzę, żeby mieć chociaż kawałek takiego miejsca dla siebie. Na razie wygospodarowałam sobie kilka półek i szufladek (bo szufladami nie można ich nazwać), no ale jak przychodzi do robienia, to muszę posiłkować się stołem w "dużym" pokoju lub deską do prasowania w sypialni... ale może kiedyś...
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękny ten Twój kącik. Świetnie go zagospodarowałaś, z pewnością dobrze się tam tworzy.
    A temat pracownianego "artystycznego" ;) bałaganu dobrze jest mi znany i szukanie przyborów niczym igły w stogu siana... i niespodziewanie okrzyki domowników, którzy nadziewają się wciąz na igły w podłokietniku mojego fotela -a przecież to takie fajne miejsce do wbijania igiełek. Na pewno podręczne ;)
    Pozdrowienia ślę serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  47. ale wspaniały kącik wyczarowałaś! nie mogę się napatrzeć na te wszystkie dodatki i jeszcze idealnie współgra ze sobą każdy detal:)
    musi się Tobie wspaniale pracować w takim miejscu...
    ja chyba bym nie wychodziła stamtąd:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo inspirująca aranżacja, sama marzę o takim kąciku i już wymierzam nowe miejsce na moje szyciowe przydasie:)

    OdpowiedzUsuń
  49. wow, cudnie az mi szczeka opadla , cuuuuudnieeee tez tak chce .....

    OdpowiedzUsuń
  50. Jest moja ulubiona szafeczka ;)
    Lubię Twoją sypialnie , świetnie czułabym się w takich alkowach.

    Udanego wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  51. Patrząc na Twoją sypialnię coraz bardziej przekonuję się, żeby naszą sypialnię oddać córce a nas przenieść do jej pokoiku, który jest chyba podobnych rozmiarów, co Twoja sypialnia. Bardzo fajnie połączyłaś tu funkcję sypialni i pracowni. Oj!!! Chyba muszę uświadomić męża, że szykuje się remont :)))

    OdpowiedzUsuń
  52. Wspaniale jest popodglądać Twój warsztat pracy, szczególnie że jest taki wspaniały.
    Widzę że nie jesteś niewolnikiem jednego koloru, po mebelkach widzę u Ciebie dużą różnorodność, fajnie to wszystko ze sobą zestawiasz - nie ma poczucia chaosu.
    A wieszak z numerami pochodzi chyba z jakiegoś zakladu pracy, pracownik numer 500 wieszał na nim swój fartuch :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie mogę oglądać Twojego bloga, no nie mogę!
    Robisz takie piękne rzeczy i masz takie cudowne wnętrza. Urządziłaś je niebanalnie i z ogromnym smakiem. To tak poruszyło moje serce, że najzwyczajniej w świecie ogarnęła mnie ogromna zazdrość.
    Zajrzę tu ponownie, jak mi tylko przejdzie..... choć trochę

    Gorąco pozdrawiam

    Ps. Na prawdę, ogromny szacunek....

    OdpowiedzUsuń