16 stycznia 2012

Zielona Chatka w zimowej scenerii

W sobotę rano przywitaliśmy zimę w Zielonej Chatce. Zawierucha była tak wielka, że nic nie było widać dookoła. Zanim weszliśmy do środka, zdążyliśmy się poturlać w śniegu, zrobić "anioły" i ulepić bałwana. Dzieci nie chciały wchodzić do środka, ponieważ tak długo czekały na ten pierwszy śnieg, dlatego w ruch poszły sanki. To dobrze, ponieważ w środku zastaliśmy temperaturę 4 C i szybko trzeba było rozpalić w piecach. Na kuchennym już stał nastawiony żurek i kawiarka. Uwielbiam tą fuchę przy garach, ponieważ zawsze jest mi tam ciepło;) Koniec końców, pod wieczór osiągamy zawsze iście tropikalną temperaturę (rekord 29C;). Gdy dzieci idą spać, my siedzimy przy kuchennym stole przy winie i wazie pełnej świeczek, słuchamy "Trójki" i rozmawiamy... tak, tak, nawet do 2 nad ranem. Dotychczasowa codzienność sprawiała, że padaliśmy wieczorem na twarz i tematy krążyły głównie wokół spraw doczesnych. Dlatego tak cenimy sobie te weekendy w Chatce, z dala od obowiązków, od telewizji, od internetu... To czas tylko dla nas, dla rodziny. Wszelkie niedogodności (wychodek na zewnątrz, brak bieżącej wody, brak centralnego ogrzewania) stają się w tym miejscu atrakcją;). W niedzielę rano spotkała nas inna atrakcja. Usłyszeliśmy na choince skrobanie, takie ciche chrum, chrum... Dzieci od razu, co to, wiewiórka? No nie zupełnie... winowajczyni objedzonego piernikowego reniferka szybko została zidentyfikowana;). Teraz to nie wiem, czy znajomi będą chętni do wizyt u nas;)))







Wspaniałego tygodnia dla WAS!

55 komentarzy:

  1. :))Co tu dużo gadać...Zazdroszczę Ci tej chatki baaardzo:)Chociaż moje dzieci chyba jeszcze za małe na wychodek i brak bieżącej wody...:))Ale domyślam się, że takie miejsce to cudowny zakątek dający możliwość oderwania się od prozy życia, ech...:)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam oj tam...mała myszka nie zniechęciłaby mnie do wizyty u Was i podziwiania chatki...wiesz, chciałabym taką...mamę:) Cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne miejsce:)) zazdroszczę:)) fajnie mieć takie miejsce, gdzie można się oderwać od codzienności:)))
    świetnie wyglądasz:)
    p.s. pastelowa orchidea poszła w ruch:))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja!!!!! Do braku wygód w takim miejscu szybko można się przyzwyczaić, choć ja tylko latem urzędowałam z dzieciakami w moim letnim domku. Ale całe swoje dzieciństwo spędziłam w czymś całkiem podobnym :))
    A zresztą oderwanie się od cywilizacji choć na moment jest fajne, dobrze nastraja i trochę też hartuje, bo jak mawiają w zdrowym ciele zdrowy duch.... co zresztą po Was widać :))
    Fantastycznie zimowe foty :)) Ja też cieszę się ze śniegu i zaraz mykam do domostwa mojego taty, tym bardziej, że u nas zaczęły się ferie zimowe :)

    Uściski przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieciaki z radości tak rozgrzały atmosferę, że pewnie nie straszne wam były te 4 stopnie.
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. lloka, ależ pieknie w około! Ale mi się marzy taka zielona chata :) z tym, że ja bym tam na stałe mogła mieszkać :) choć było by to pewnie męcząca była by odległość od miasta... dla rodziny, dla dzieci i pracy. ki co i tak się kiszę w miejskim mrowisku, a i u mnie pieknie zasypało!
    \Buźka!

    a myszy mnie nei straszne, bardzie bym się zimującej żaby bała!

    OdpowiedzUsuń
  7. Myszki muszą być, zawsze są w prawdziwym domku:)Ktoś w końcu musi go pilnować pod Waszą nieobecność:)
    Zdjęcia bajeczne, my weekend też spędziliśmy poza domem i było równie cudownie.Jednak jakieś minusy też muszą być, Filip wyjazd przepłacił chorobą:(
    Ps. Bardzo podoba mi się ten czerwony napis na blogu:)
    I również udanego tygodnia Ci zyczę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. miło jest się tak oderwać od rzeczywistości ;-)
    a bałwan pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie! w takim odludnym miejscu zima ma prawdziwy urok!

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie! w takim odludnym miejscu zima ma prawdziwy urok!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupiliśmy jakiś czas temu działkę za miastem i co rusz się zastanawiamy budować na niej domek czy sprzedać. Za tym, żeby nie budować stoją oczywiście względy finansowe.
    Ale jak czytam o Twojej zielonej chatce to tylko utwierdzam się w przekonaniu : BUDOWAĆ !
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne cudne miejsce:) zazdroszczę długich wieczorów przy świecach:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli zielona chatka bywa czasem też The Mouse House:)
    Udanego tygodnia również dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  14. *Joanno dla dzieci jest nocniczek, a w ferie będzie prawdziwa balia do kąpieli:) Kiedyś w jednej izbie po 10 dzieci się wychowywało, bez wygód, czyli można, ale wiadomo dla nas mieszczuchów to już nie tak łatwo... Ściskam Cię i Twoje maluszki!
    *Ana- mamą jestem zwyczajną, więcej uciechy dzieci mają z tatą;)
    *Olu pochwal się co tam zmalowałaś;) Mój look, taki weekendowo-wiejski, ale dziękuję;)
    *Alizee na razie urzędujemy na jedną noc, ale w ferie planujemy na dłużej. Tylko po balię musimy jechać do mojej babci:) Oj będzie się działo! Bawcie się dobrze!
    *Deilephina oj żebyś wiedziała, polichy czerwone i cali jak bałwany, ale uśmiechy nie schodziły z twarzyczek!
    * Al my się kisimy na co dzień w samym centrum miasta, także dla nas to mały raj. A i Ty się kiedyś doczekasz swojego wymarzonego miejsca, zobaczysz! Żab to ja się też boję, brrr...!
    *Ilo, bo nasze dzieci chyba mało zahartowane, mój Wiktorem też już zakatarzony... Lecę do Ciebie oglądać relację z weekendu. A czerwony napis? Nie mam już siły się szarpać...
    *Carrantuohill bałwan to dzieło babci i dzieci:) Dziękuję!
    *Tymka to fakt, że na odludziu zima inna niż w mieście. Pozdrawiam Cię!
    Gosha jestem za! Spełniajcie swe marzenia!
    *Merry takie wieczory były już rzadkością, teraz je reaktywujemy!
    *Myszko oj tak tak, rozbawiłaś mnie, chyba trzeba ją przechrzcić;)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka cudna chatka! I zima! I blog:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne miejsce ta Zielona Chatka:) Ciesze się Wasza radością:) chyba każdemu potrzebne takie miejsce bez tv , bez internetu by móc pobyć ze sobą, rozmawiać do białego rana, cieszyć się każdą chwilą. gratuluje tez powiększenia rodziny o myszkę:) Mam nadzieję, że dostała imię , a nie packą po .... Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale fajowo !!! u nas dopiero dziś widać śnieg na całego i niedługo ferie !!! yupi !!!!! buziaki dla całej rodzinki !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę się napatrzeć... a jeśli nikt nie będzie chciał Was odwiedzać z powodu małej mysi... to ja się wproszę bo gryzonie wszelkie uwielbiam :) pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowna ta Twoja chatka i chwile,które w niej spędzacie na pewno pozostaną w Waszych wspomnieniach jako te cudowne i beztroskie,a to się przydaje w chwilach kiedy bywa mniej sielankowo:)my całe dzieciństwo spędzaliśmy w takiej chatce pozbawionej wygód nad morzem i do dziś jest to dla nas najcudowniejsze miejsce na ziemi...pozdrawiam serdecznie i życzę Wam jak najwięcej takich weekendów:)
    m.kuternowska@gmail.com
    (i słuchamy tego samego radia:)

    OdpowiedzUsuń
  20. *Mrs.right dziękuję za miłe słowa!
    *Ulcia to, że cieszysz się naszą radością, sprawiło mi wiele radości:)Powiększona rodzina powiadasz?;)))
    *Monique my na ferie musimy poczekać do lutego, a wtedy to ja już o wiośnie będę myśleć;)
    *Wiewióra podziwiam Cię za takie uwielbienie;) Pozdrawiam!
    *Marta super macie chatka+ morze= układ doskonały:)Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. W takiej chatce to i myszki mozna miec :) Zazdroszcze Wam sniegu!

    OdpowiedzUsuń
  22. tylko nie jestem w tanie drewnianeho wychodka znieśc......ale zima to może nie takie straszne:))))))...ani much ,ani przykrych zapachów..hihihihi....a ja sie myszek nie boję....może więc wpadne na herbatke i pierniczka....jak jeszcze jakis sie ostał:)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniale jest mieć takie miejsce :) Chociaż ten wychodek.... :) Tak czy owak zima pięknie o sobie przypomniała. Pozazdrościć kogoś z kim można porozmawiać do 2 rano... Ps. Myszy wiedzą co dobre :):)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj Karola ta Wasza zielona chatka to istne raj na ziemi, który wy sami sobie stworzyliście. I to dzięki Wam to miejsce jest tak wyjątkowe. u Was zima szaleje a u nas w zasadzie nie wiadomo czy to zima czy wiosna. A na temat dzików, które podchodzą tak blisko domu już słyszałam pewną historię . ;-)
    Pozdrawiam ciepło i zajrzyj do mnie. będzie mi miło;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, cieszę się z tego śniegi równie mocno jak Twoje dzieci ;)
    Pięknie Tam u Was i myślę ,że tych czarów nawet myszka nie rozpędzi.

    OdpowiedzUsuń
  26. podziwiam i zazdroszczę jednocześnie :]
    to musi być niesamowite tak oderwać się na kilka dni od tych "miastowych "uciech i wsłuchiwać w naturę.Pewnie słychać jak płatki śniegu padają na ziemię :p

    ja się do tego nie nadaję :p najchętniej zamieszkałabym u progu krakowskiego rynku hahaha
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. oj zazdroszcze takiego miejsca, odskoczni od codziennosci, zima piekna i widac ze dzieciaczki mialy przednia zabawa, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. ZAZDROSZCZĘ CHYBA JAK WSZYSCY KTÓRZY DO CIEBIE ZAGLĄDAJĄ, ŚNIEG CO PRAWDA MAMY ALE TAKICH ROZMÓW O WSZYSTKIM DO 2 NAD RANEM DAWNO NIE BYŁO

    OdpowiedzUsuń
  29. Kilka centymetrów śniegu, a ile radości! Super sprawa. Fantastycznie macie z tą chatką :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mysza też człowiek i nie lubi jak jej w łapki zimno :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Macie niesamowite szczęście, że jesteście właścicielami takiego cuda, ale jeszcze więksi z Was szczęściarze, że potraficie w taki sposób spędzać czas! To niesamowite! Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz lecę pooglądać zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  32. U Was śnieg a w Norwegii roztopy :/ + 4,5'C...
    A mnie zastanawia jak tam święta Wam w chatce minęły? bo fotorelacji żadnej nie było... ;)
    Buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ale cudnie wygląda ten Wasz domek...:)))) w śniegu jest jeszcze piękniejszy:) cieszę się, że daje wam tyle frajdy!
    uściski!
    J

    OdpowiedzUsuń
  34. Super!!!Swietna odskocznia od codziennego zycia..A jak się póżniej docenia te niby zwyczajne rzeczy jak woda w kranie czy kibelek w łazience...
    Pozdrowionka dla Was

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaka piekna zima, a balwanek jaki cudny. U mnie dopiero co jak wczoraj po raz püierwszy temperatura spadla do -4 - tyle z tej zimy, ze auto musialam skrobac. No, ale do tej pory bylo 8 stopni na plusie. Klimacik i look chatkowy super, weekendy trzeba spedzac na luzie. Cudne miejsce dla swojej familii wyczarowalas:-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Llooka pięknie tak odpocząć, bezcenna jest ta radość dzieci i chwile spędzone razem...

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale piękne miejsce, normalnie jak z bajki :) Zazdroszczę Wam Kochani :)) Pozdrawiam cieplutko i życzę tylko bajecznych chwil w Waszej chatce:)
    ściskam cieplutko,
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja lubię myszy :) Moja koleżanka nawet swoją oswoiła. Tak, tak. Zwykła badylarka przychodzi, siada na kapciu i dopomina się poczęstunku.

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudowną macie zimę w Chatce! Wierzę, że nastrój do rozmów wymarzony. Tego mi brakuje w codziennym zabieganiu i marzy mi sie urlop od tej codzienności, bo wtedy możemy wszystko nadrobić.
    Trzymajcie się ciepło i trwajcie w tej bajce!

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudowny nastroj, cudowna pogoda, radosc niesamowita...a dla mnie wspomnienie z dzieciecych dni...:) Dziekuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Super domeczek na rodzinne wypady:))

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja też tak jak wszyscy którzy do Ciebie zaglądają zazdroszczę tej twojej chatki, ale przede wszystkim tych nocnych pogawędek. Ja na serio nie pamiętam kiedy ostatnio tak spędzałam czas z moją drugą połową, a przecież tyle przyjemności sprawiały nam takie rozmowy. Abstrahując od tematu to gdzie można dostać takie malutkie krzesełka dla lalek jak ma twoja córcia - dawno już miałam o to zapytać ale to życie właśnie tak pędzi ... Och i te twoje zdjęcia zawsze takie wyraziste po prostu extra-jaki to aparat
    Uwielbiam do Ciebie zaglądać chociaż rzadko zostawiam swój ślad. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też tak jak wszyscy którzy do Ciebie zaglądają zazdroszczę tej twojej chatki, ale przede wszystkim tych nocnych pogawędek. Ja na serio nie pamiętam kiedy ostatnio tak spędzałam czas z moją drugą połową, a przecież tyle przyjemności sprawiały nam takie rozmowy. Abstrahując od tematu to gdzie można dostać takie malutkie krzesełka dla lalek jak ma twoja córcia - dawno już miałam o to zapytać ale to życie właśnie tak pędzi ... Och i te twoje zdjęcia zawsze takie wyraziste po prostu extra-jaki to aparat
    Uwielbiam do Ciebie zaglądać chociaż rzadko zostawiam swój ślad. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja też tak jak wszyscy którzy do Ciebie zaglądają zazdroszczę tej twojej chatki, ale przede wszystkim tych nocnych pogawędek. Ja na serio nie pamiętam kiedy ostatnio tak spędzałam czas z moją drugą połową, a przecież tyle przyjemności sprawiały nam takie rozmowy. Abstrahując od tematu to gdzie można dostać takie malutkie krzesełka dla lalek jak ma twoja córcia - dawno już miałam o to zapytać ale to życie właśnie tak pędzi ... Och i te twoje zdjęcia zawsze takie wyraziste po prostu extra-jaki to aparat
    Uwielbiam do Ciebie zaglądać chociaż rzadko zostawiam swój ślad. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak wprowadzilismy się do nowego domu, bez tv , internetu..to dokladnie tak samo nagle zaczelismy spedzac wiecej czasu razem:) i nawet jak juz jest net.. to wieczorami wolimy posiedziec sobie razme dzieciaki szaleją..

    klimat tworzą ludzie nie miejsca. To Twoja zasluga ze jest jak jest:) ta zielona chatka i bajkowe widoczki to tylko dodatek:)

    OdpowiedzUsuń
  46. To brzmi cudownie a Twoje zdjecia dodają uroku zimowiej histori:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  47. super zima u Ciebie,piękne klimaty:))

    OdpowiedzUsuń
  48. Tak jak każda , no cóż zazdroszczę, chociaż nigdy nie zagoszczę u Ciebie :),to cieszę się , że chociaż wirtualnie :)ściskam gorąco całą rodzinkę:)

    OdpowiedzUsuń
  49. zazdroszczę takiego śniegu i w takiej scenerii:) pięknie ! nie dziwię się , że dzieciaki nie chciały wejść do chatki, choć przyznam, że ja z wielką chęcią bym się w niej znalazła:) prezentuje się bardzo bardzo przytulnie:) a bałwan wyszedł rewelacyjnie! pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudowne to miejsce, bajkowe i magiczne ! Zasypane śniegiem wygląda przepięknie i tajemniczo ;).
    Oj chciałabym taką "chatynkę" ;)
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  51. Moja droga cudowna propozycja,niestety stempelki mam tylko jedne i żaden to cud zabytkowy :/ ot zwyklaki ,do nabycia w sklepach dla scraperek.Tu je widziałam,niestety chwilowo wyszły...
    http://artystyczny.com.pl/Alfabety-k216-0--.html

    ściskam An

    OdpowiedzUsuń
  52. Cudownie tak spędzać chwile !
    U nas zima na całego, trochę się topi i znowu powraca :)
    Sublokator świetny - a nas też niepodziewanie myszka odwiedziła ale już sobie poszła na szczęście hi hi.
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  53. Zapraszam: http://peelargonia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. Ale u was fantastyczna zima - u nas w zachodniopomorskim cały czas leje :( Fajnie że macie taki swój azyl od cywilizacji, mass mediów itd że jest czas dla bliskich.

    OdpowiedzUsuń
  55. o rany jak ja Ci tej chatki zazdroszczę! Cudnie wyglądacie:)

    OdpowiedzUsuń