15 grudnia 2010

Pojęcie względne

"A właściwie czemu wyobrażamy sobie, że Dobro musi być piękne? Przecież ono może tkwić w szpetnej skorupie."
Dorota Tarkowska "Tam gdzie spadają anioły"

To co piękne, co dobre często bywa pojęciem względnym. Gdy zobaczyłam te "sponiewierane" skrzydła po prosu mnie zauroczyły. Ponieważ miałam w posiadaniu idealną materię do ich wykonania, nie zastanawiałam się dłużej. I tak w sekund 5 powstała moja wersja. Dla mnie są piękne! Uwielbiam taki spatynowany len.


Do koronkowych zawieszek dorobiłam ażurowe skrzydła, które zawisły na "niekompletnej" lampie;). Powstały ze starej firanki i drucianego szkieletu. Drut był przeraźliwie sztywny i mało elastyczny, a może mnie zabrakło umiejętności warsztatowych?


PS. A dobra jest na pewno książka Terakowskiej, która daje do myślenia, a może też znajduje odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Polecam na zimowe wieczory.

Dziękuję moje Drogie za ciepłe słowa jakie zostawiacie u mnie.
Ciepełko ślę!


30 komentarzy:

  1. Anielskie skrzydła to moja druga miłość:), uwielbiam je!
    Twoje są przepiękne, wspaniale wyglądają uszyte z lnu ale koronkowe też mają swój niepowtarzalny urok. Świetnie to wykombinowałaś z koronką:)
    Pozdrawiam cieplutko, miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skrzydełka są fantastyczne, takie zgrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zobaczyc piekno w "brzydocie" ...., dla mnie skrzydelka sa piekne, te koronkowe co swietne, co za pomysl!
    jestem pod wrazeniem pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jest coś w tej poszarpanej materii. Pewnie też dlatego lubię len, za jego dwoistość. Z jednej strony niezwykle elegancki uprasowany na "blaszkę" a z drugiej potrafi być taki właśnie drapieżny, byle jaki z pozoru, pomięty, naturalny....
    Uwielbiam lnianą pościel i narzuty.... (właśnie mój len czeka na premierę w dużych formatach).
    Ta niekompletna lampa jest obłędna, a koronkowe skrzydła super.

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super!
    A cytat, który przytoczyłaś, to jak przeanalizuje się trochę swoje życie to prawda w 100%.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprawdza się powiedzenie nie to piękne co ładne tylko co się komu podoba.
    Akurat mi się taka brzydota podoba

    OdpowiedzUsuń
  7. Te "sponiewierane" są przepiękne, ale ja i tak wolę koronki. Biegnę przeszperać szafę, zdaje się że miałam podobne firanki. Lampa jest fantastyczna, masz fantazję dziewczyno! Pozdrawiam i życzę dalszych wspaniałych pomysłów!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Alkowa jest przemiła. Ta noga lampy mnie zachwyciła, też takowej poszukuję. Klatka w tej wersji też mnie oczarowała, pasuje idealnie.
    Skrzydełka jak zaczarowane,jesteś mistrzynią. Ja lubię właśnie takie jakby od niechcenia tworzone rzeczy, tu niteczka, tam strzępienia (celowo moje domki mają krzywizny) - to daje ten smaczek. Lniane skrzydła i mnie się podobają, a koronki na drucikach są wspaniałe.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  9. Skrzydła urocze; ja myślę, że zgubił je Anioł, który właściwie nie mógł się zdecydować, w których mu bardziej do twarzy! To PIĘKNO I BRZYDOTA są pojęciami względnymi, czy w ogóle wszystko, co zaczyna się od naj...! Książkę Terakowskiej zaraz zamawiam! To Tobie należą się podziękowania - za ciepło, którym się z nami dzielisz! I bardzo Cię cenię za to, że starasz się odpowiadać na pozostawiane u siebie komentarze! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowite są Twoje lniane skrzydła,najpiękniejsze!
    Z książki Terakowskiej zapamiętałam,że ANIOŁY NIGDY NIE UMIERAJĄ,piękna,refleksyjna opowieść i te skrzydła tak pięknie wpasowały się w przesłanie książki.
    Llooko,jesteś Czarodziejką!~
    pozdrawiam...i tyle ślicznych rzeczy do oglądania u Ciebie.Myślę,że sama jesteś Aniołem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Skrzydła są przeprzeprzepiękne!!!Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. llookuś ...lniane skrzydełka są przecudowne , już się mogę zaliczyć do zarażonych! JA TEŻ TAKIE CHCĘ ....KUCZE ,MUSZĘ DO MASZYNY WYSTARTOWĆ ... mogę zgapić ????Plissss.
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  13. *Ila Twoja pochwała to dla mnie wielka przyjemność!
    *Myszko lubię zgrzebne;)
    *Bree to mogą tylko "wrażliwi inaczej":)
    *Alizee nie mogę się doczekać odsłony Twoich dużych formatów. Podziwiam Cię za nie!
    *Dom działań różnych czasem oceniamy zbyt pochopnie...
    *Balbino masz rację, o gustach się nie dyskutuje, są gusta i guściki...
    *Danulko jak zrobisz koronkowe, to się pochwal koniecznie!
    *Jolanno trafiła mi się ta podstawa za marne grosze. Jeden starszy pan mnie zaczepił na ulicy i pyta za ile ją kupiłam, a ja że za 20 zł. On , że warta jest;))))
    *Wingy taka wersja pięknej i bestii;) A skrzydła chyba Ci bliskie, prawda W I N G Y?
    *Schola dziękuję za tą czarodziejkę:)
    *Aga miło mi1
    Ituś zgapiaj i pokazuj co wymodziłaś!
    Całusy ślę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze jak bliskie ... :) :) :) :) :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobro zawsze jest piękne! Niezależnie od skorupy. jaką jest przykryte.
    I mnie zachwyciły Twoje skrzydła... przecież widać, że włożyłaś w nie kawałek swojego serducha :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam Twój cytat z Terakowskiej: I ja jestem zdania że to co pozornie szpetne, jest tak naprawdę piękne, i że ta przewrotność jest o wiele ciekawsza - bo jest co odkrywać ,pozdrawiam skrzydlato.

    OdpowiedzUsuń
  17. piękna ta brzydota :)
    cudne firankowe skrzydełka
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zobaczyłam Twoje pierwsze zdjęcie z tego posta to jak deja vu ;) bo wczoraj na jakimś innym zagranicznym blogu je widziałam, podniszczone też i mnie zauroczyły :))) i też mam ochotę takowe sobie uszyć :))) ślicznie Ci ta szpetota wyszła :) ale to wrażliwe inaczej tylko zrozumieją :)))

    Koronkowe skrzydełka też fajne :)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. I to jest właśnie magia... można przyjść do Llooki i nie tylko popatrzeć jest na co i poczytać jest co, ale można przekonać się, że piękno dekoracji na Święta nie polega na upychaniu wszędzie bombek:)
    Bombowy pomysł;)
    Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam twoje innowacje:)ozdoby sa swietne:)

    OdpowiedzUsuń
  21. cacko!
    kocham sprany len, mam na jego punkcie chyba chorobę, bo za kawałek, ścinek takiego materiału oddam wiele. Skrzydła cudowne. A dekoracja lampy, to już mistrzostwo świata. CUDO! Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  22. kapitalny pomysł, jak zwykle, pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  23. Wczoraj cały dzień robiłam zawieszki z koronek. Wiedziełam że gdzieś to było , mimo wysyilania umysłu nie mogłam sobie przypomnieć gdzie. Ja poprostu lubie umieścić link u siebie jeśli pomysł nie jest mój.
    Dzisiaj kamień z serca to u Ciebie było:):):)
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojej, ta lampa już nie potrzebuje klosza. Koronkowe skrzydła wyglądają pięknie, jakby właśnie sfrunęły do sypialni. Te drugie, bardziej "sponiewierane" też świetne. Urzekła mnie właśnie ich zgrzebność i potargane "pióra".
    A dobro, piękno, nie każdy umie je dostrzec albo patrzy zupełnie nie tam gdzie trzeba. Znam tą książkę Terakowskiej. Próbowałam nawet namalować okaleczonego anioła i jego oczy, w których zamknięty był błękit nieba. Niesamowite oczy, długo mnie one "prześladowały".
    Miłego dnia:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapomniałam wczorj dodać ,że fajna nowa odsłona bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Już spory czas temu czytałam "Tam gdzie spadają Anioły" i do dziś robi na mnie ogromne wrażenie. Jak dla mnie nowe spojrzenie na Anioła, naszego Stróża. Warto doszukiwać się w każdym człowieku Anioła.
    Skrzydła są piękne. Odkąd zobaczyłam na którymś z blogów podobne, mam do takich słabość. Niestety nie mam maszyny i nie bardzo wyobrażam sobie jak miałabym się za nie wziąć.

    Śle pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  27. ciepłe skrzydła w zimną zimę:)
    piękne te firankowe z drucianym szkieletem:)w mojej sypialni też pasowałyby:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobro wcale nie musi byc piekne, choc jedno drugiego nie wyklucza. Twoje spatynowane skrzydla przypominaja mi materialowo zakon Matki teresy Z Kalkuty, a wiec znowu pozostajemy w temacie dobra i surowego piekna prostoty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiesz, Twoja wersja nawet piękniejsza:) ja też lubię takie "spatynowane" tkaniny...urok i czar...

    OdpowiedzUsuń