2 kwietnia 2012

Kwiecień plecień

Marzec nas rozpieścił ciepłem, a kwiecień sprowadził na ziemię. Zamiast w lekkim trenczu lecieć z jajami,będę musiała przeprosić się z ciepłą kurteczką. Gero już powyciągał swoją kolekcję trampeczek i postanowił je odświeżyć, aby były gotowe na ciepłe dni. Powyciągał sznurówki i zamoczył je w wodzie z wybielającym proszkiem. Patrzę jak wśród białych wiązadeł wije się brązowa para i nie mogę wyjść z podziwu... Kwiecień plecień...

W tym roku na Wielkanoc nie ozdabiam domu pisankami, zajączkami ani kurczakami. Jedyny wyjątek zrobiłam dla prymitywnego szaraka, który przypomina mi jakie to święta. W stare lustra wetknęłam retro kartki z sielskimi scenkami na łonie natury. Już czekam na majówkę wśród ukwieconych drzew i łąk...



21 komentarzy:

  1. ALE SIE UBAWIŁAM JAK NAPISAŁAS O SZNURÓWKACH;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też jajek nie będzie, świetny pomysł z pocztówkami, a butelki z poprzedniego postu skradły moje serce
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne te karteczki...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogoda rzeczywiście obrzydliwa, ale dzięki temu jest trochę czasu na przyjemności robótkowe. W innym razie siedziałoby się w ogródku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się z Tobą w 100% - kwiecień rzeczywiście sprowadził nas "do parteru"! Nie pozostaje nic innego, jak tworzyć sobie wirtualną przytulną przestrzeń wokół ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno mnie u Ciebie nie było :) u mnie tez chyba jaj nie będzie chociaż marzą mi się takie zwykłe niepomalowanie niczym wydmuszki na moich wiśniowych gałązkach ;.
    A zając tez już stoi, cenny, wygrany w candy
    na samym początku blogowania.
    pomysł ze skromnym wystrojem jest dla mnie super, pisze maila do Ciebie wiesz w jakiej sprawie ?? :)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. u będzie tylko lekki akcent jajowy ... sielskie obrazeczki pokazałaś ...

    OdpowiedzUsuń
  8. ha marchewa jest dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Może też moje sznurówki podeślę?:) Dekoracje z duszą bardzo oryginalne:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. "lecieć z jajami" - padłam :D


    prześliczne te obrazki <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod wielkim wrażeniem całego bloga, wszystkich fotografii oraz talentu - wszystko jest zrobione z taką perfekcją - u mnie zawsze widać szew, sterczące nitki, krzywe wycięcie, itd. Piękności!

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie też nie ma zajączków i kurczaczków, są pisanki ale w stonowanych kolorach .
    Lustro z pocztówkami - rewelacja !!! buziole wiosenne na przekór pogodzie :***

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczne zdjęcia takie przenoszące człowieka w przeszłość.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie podobnie z wystrojem, skromnie. Kilka jajek przepiorczych, a Twoj retro szarak z supermarchekaa juz tworzy nastroj

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. No właśnie... mój błękitny płaszczyk dalej wisi w szafie, ale mam nadzieję że jednak na święta słonko przygrzeje mocniej.
    Ja kompletnie weny świątecznej nie mam, oprócz wianka ... cisza. Twoje karteczki śliczne !
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  16. Super zajączek :) U nas też zimno za oknem. Tak się śmiałam w Boze Narodzenie, że Wielkanoc będzie podobna i wykrakałam...
    Pozdrawiam cieplutko i - mimo pogody - wesołych świąt życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zima na całego, więc dekoracje w domu oszczędne. Trochę tylko bazi i gałązek, ale co zrobić. Kwiecień plecień :-) Buziaki raz jeszcze i trzymajcie się ciepło :* Liczę, że chociaż trochę słonka będzie.
      Do szybkiego!

      Usuń
  17. Namaluję na niebie słońce
    Na chmurach deszczem brzemiennych
    wyczaruję stokrotkę na łące
    na trawach jeszcze przyziemnych
    Połaskoczę uśmiechem złocistym
    dom cały sprzątnę do końca
    i obudzę porankiem przejrzystym
    puchatym uchem zająca.

    Radosnych!

    OdpowiedzUsuń
  18. klimatyczne te kartki ...

    ja też w tym roku nie poszalałam z dekoracjami ...

    spokojnych świąt!!! cieplejszych przede wszystkim!

    OdpowiedzUsuń